Zakażenia szpitalne
Współczesna medycyna potrafi sobie radzić z niesamowitymi problemami. Laikowi czasami ciężko wręcz uwierzyć w doniesienia o różnego rodzaju super precyzyjnych robotach, które potrafią generować wiązki promieniowania do radioterapii, które skupiając się z kilku strumieni w jednym miejscu są w stanie niszczyć komórki nowotworowe położone głęboko w mózgu bez szkodzenia innym tkankom. Czasami osiągnięcia nauki są naprawdę kosmiczne, lecz codzienność potrafi być bardzo prozaiczna i nieprzyjemna.
W czasie przebywania pacjenta w szpitalu poddaje się go często zabiegom pochodzącym niemal z filmów science-fiction ratując mu życie tylko po to by potem doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez zakażenie szpitalne. Tym terminem określa się wniknięcie do organizmu pacjenta chorobotwórczych drobnoustrojów, które potrafią uczynić spustoszenie. W chwili obecnej jest to jedno z największych wyzwań jakie stoją przed współczesną medycyną.
Epidemiologia i zakażenia
Dane epidemiologiczne są bardzo niepokojące: szacuje się, że nawet co 6-7 hospitalizowany pacjent może ulegać zakażeniom szpitalnym. Według źródeł Eurostatu, na terenie Unii Europejskiej w ciągu roku może dochodzić nawet do 5 milionów zakażeń, z czego do śmierci pacjentów przyczynia się to w nawet 90.000 przypadków. W USA szacuje się te liczby na odpowiednio 2 miliony zachorować i 80.000 zgonów. O kosztach leczenie nie ma nawet co wspominać. Wszystkie powyższe liczby robią bardzo duże wrażenie.
Na terenie naszego kraju mówi się aż o 700.000 pacjentów, którzy cierpią z powodu wnikania drobnoustrojów i aż 10.000 zgonów. Są to bardzo duże liczby w odniesieniu do naszej populacji. Wszystkiemu winne jest, tak u nas jak i na świecie, lekceważenie norm higieny i niewłaściwa organizacja procedur dezynfekcji rąk. Specjaliści twierdzą bowiem, że do około 30% zakażeń dochodzi z powodu przeniesienia na pacjenta drobnoustrojów z rąk innych pacjentów i przede wszystkim personelu medycznego. Wszystkie te przypadki właściwa higiena powinna zlikwidować. Niestety pozostała część zakażeń będzie znacznie trudniejsza do zapobieżenia.
Właściwa dezynfekcja
Odpowiedni proces dezynfekcji w szpitalu, zarówno w przypadku pacjentów jak i całego personelu medycznego, powinien polegać na bardzo dokładnym myciu i dezynfekcji rąk dostępnymi w szpitalach preparatami przez około 2 minuty. Ponadto wszelkiego rodzaju kurki i klamki powinny być obsługiwane nie dłońmi lecz łokciami. Wszystkie te zalecenia są nagminnie łamane i praktycznie jedyna grupa osób, która ich regularnie przestrzega to chirurdzy i personel pomocniczy przy operacjach. Jeśli mycie nie jest wystarczająco intensywne, jest nieprawidłowo wykonane, trwa zbyt krótko lub po jego zakończeniu chwyta się zakażone powierzchnie to efekt może być tylko jeden – ryzyko zakażenia. Flora bakteryjna nie jest bowiem dostatecznie zredukowana.
Rozwiązaniem problemu nieprzestrzegania zasad higieny jest ciągłe szkolenie personelu medycznego i uświadamianie pacjentów. Produkty do dezynfekcji oparte na alkoholu są zdecydowanie bardziej skuteczne niż zwykłe mydło, gdyż ich konsystencja pozwala lepiej dotrzeć do wszystkich zakamarków powłok skórnych oraz zdecydowanie szybciej niszczą drobnoustroje. Dzięki temu można osiągnąć pożądany efekt dezynfekcji przy mniej dokładnym wykonywaniu czynności oraz, co najważniejsze, przy poświęceniu znacznie mniejszej ilości czasu. Konieczne dla ograniczenia zakażeń byłoby zapewnienie dostępu do odpowiednich środków wszystkim pracownikom medycznym a także udostępnianie ich dla pozostałych pracowników obsługi szpitali i samych pacjentów.
Podobne artykuły: