Wielu wykształconych ludzi jest przekonanych o zależności mowy od pisma. Stąd rozpowszechniło się wskazanie, że należy tak wymawiać, jak się pisze. Oznaczało by to, że wymawiając jakiś wyraz trzeba wymówić wyraźnie wszystkie głoski, będące rzekomo odpowiednikami dźwiękowymi liter składających się na ten wyraz. Pogląd ten jest błędny, ponieważ należy sobie uświadomić fakt, że pismo jest zjawiskiem wtórnym w stosunku do mowy. Ponadto mowa ulega ciągłym zmianom, za którymi z dużym opóźnieniem podąża pisownia.
Sztuka pisania przyszła do nas z Zachodu wraz z kulturą. Stąd też wzięliśmy alfabet łaciński, a pierwszymi ludźmi posługującymi się pismem w Polsce byli księża obcego pochodzenia. Próbując zapisać tekst polski alfabetem łacińskim, napotykali na poważne trudności, ponieważ język łaciński posiada znacznie mniejszy zasób głosek i ograniczoną ilość liter w stosunku do języka polskiego. Brak w alfabecie łacińskim polskich oznaczeń takich głosek jak cz, rz, sz, dz, dź, ć, ś itd, powodował spore rozbieżności między zapisem a wymową. Czytaj dalej »
Klasyfikację samogłosek ustnych, można schematycznie przedstawić za pomocą trójkąta (Hellwiga) lub pięciokąta.
Samogłoski nosowe ę, ą wymawiane są tylko przed spółgłoskami szczelinowymi oraz na końcu wyrazów (wąs, mięso, idą). W innym sąsiedztwie fonetycznym, mianowicie przed spółgłoskami zwartymi i zwarto szczelinowymi, rozpadają się na dwie głoski, samogłoskę ustną i spółgłoskę nosową, która pod względem miejsca artykulacji dostosowana jest do następnej spółgłoski.
Logopedia jest dziedziną z pogranicza różnych dyscyplin naukowych. Nauka ta bez wiedzy dostarczonej przez lingwistykę, fonetykę, fonologię, nauki medyczne i psychologiczne nie mogłaby powstać ani się rozwijać.