Trzy pierwsze minuty po wypadku często decydują o tym, czy jego ofiara przeżyje, czy nie. Bardzo ważne jest, byśmy potrafili udzielić pierwszej pomocy.

Omdlenie i utrata przytomności zdarzają się wszędzie. Przyczyną są kłopoty z krążeniem, udar cieplny, osłabienie, czy spadek poziomu cukru w organizmie. Zatrzymanie krążenia w ciągu 10-15 sekund prowadzi do utraty przytomności. Objawia się brakiem tętna na dużych tętnicach np. szyjnej. Zgodnie z obowiązującymi obecnie standardami postępowania, podczas wykonywania Podstawowych Zabiegów Reanimacyjnych nie sprawdza się tętna, a jedynie poszukuje jego oznak.

Gdy widzisz, że ktoś stracił przytomność lub uległ wypadkowi nie tracić głowy i nie panikuj. Przyłóż ucho do ust poszkodowanego i przez 10 sekund nasłuchuj oddechu. Jeśli oddechu nie usłyszysz, przyjrzyj się, czy unosi się klatka piersiowa lub brzuch. Jeśli sam udzielasz pomocy dopiero wtedy dzwoń po pogotowie. To ważne, bo pierwszą rzeczą, o którą zapyta cię dyspozytor, będzie to, czy ofiara oddycha. Jeśli obok ciebie są inne osoby mogące pomóc prośbę o wezwanie pogotowia ratunkowego kieruj do konkretnej osoby. Jeśli jej nie wskażesz, każdy będzie myślał, że pomoże nam ktoś inny. Jeśli poszkodowany oddycha, ułóż go w pozycji bezpiecznej i obserwuj. Aż do przyjazdu ratowników medycznych nie zostawiaj go samego nawet na chwilę – jego stan może się nagle pogorszyć. Gdy nie ma oddechu, zacznij reanimację. Czekając na pogotowie tylko tracisz cenny czas decydujący często o życiu poszkodowanego.

Wg „New England Journal of Medicine” sam masaż serca lepszy jest dla ratowania życia niż sztuczne oddychanie. Informuje, iż wbrew przyjętym od wielu lat poglądom, podczas udzielania pierwszej pomocy przez nieprofesjonalistę znacznie skuteczniejszy jest masaż serca od oddychania usta-usta.

Dwa niezależne badania nie wykazały, by sam masaż serca dawał gorsze wyniki, jeśli chodzi o przeżycie niż masaż serca w połączeniu z oddychaniem usta – usta.

Wiele osób uważa, że sobie nie poradzi ze sztucznym oddychaniem, toteż w ogóle nie podejmuje się resuscytacji. Tymczasem wystarczy umieścić dłonie na środku klatki piersiowej i uciskać 100 razy na minutę.

Poszkodowanego zawsze układamy na plecach, koniecznie na twardym podłożu. Najnowsze wytyczne nie zalecają długotrwałego wyszukiwania odpowiedniego miejsca ucisku. Ręce kładziemy na środku klatki piersiowej i w tym miejscu prowadzimy masaż.

Aby przez odpowiednio długi czas prowadzić masaż serca należy trzymać wyprostowane ręce i swoim ciężarem ciała uciskać na mostku. Masaż serca prowadzimy aż do przyjazdu pogotowia ratunkowego, lub do momentu – gdy poszkodowany odzyska samodzielny oddech.

Podobne artykuły:

  1. Pierwsza pomoc – zadławienie, oparzenie
  2. Co to jest arytmia serca?
  3. Intubacja
  4. Skaleczenia i rany
  5. Odmrożenia i hipotermia
  6. Pierwsza wizyta u ginekologa
  7. Rehabilitacja w chorobach serca