Wielu wykształconych ludzi jest przekonanych o zależności mowy od pisma. Stąd rozpowszechniło się wskazanie, że należy tak wymawiać, jak się pisze. Oznaczało by to, że wymawiając jakiś wyraz trzeba wymówić wyraźnie wszystkie głoski, będące rzekomo odpowiednikami dźwiękowymi liter składających się na ten wyraz. Pogląd ten jest błędny, ponieważ należy sobie uświadomić fakt, że pismo jest zjawiskiem wtórnym w stosunku do mowy. Ponadto mowa ulega ciągłym zmianom, za którymi z dużym opóźnieniem podąża pisownia.
Sztuka pisania przyszła do nas z Zachodu wraz z kulturą. Stąd też wzięliśmy alfabet łaciński, a pierwszymi ludźmi posługującymi się pismem w Polsce byli księża obcego pochodzenia. Próbując zapisać tekst polski alfabetem łacińskim, napotykali na poważne trudności, ponieważ język łaciński posiada znacznie mniejszy zasób głosek i ograniczoną ilość liter w stosunku do języka polskiego. Brak w alfabecie łacińskim polskich oznaczeń takich głosek jak cz, rz, sz, dz, dź, ć, ś itd, powodował spore rozbieżności między zapisem a wymową.
Z tego wynika, że pisownia nie zawsze obrazuje wymowę współczesną, lecz niejednokrotnie wymowę epoki od nas bardzo odległej. To, że w wielu wypadkach mówimy inaczej, a piszemy inaczej, może z łatwością zaobserwować każdy, ale czy to jest poprawne, już nie każdy wie.
Dlaczego piszemy prośba, idę, łyżka a mówimy ide, proźba, łyszka?
Reguły wyjaśniające powstawanie różnic między pismem a wymową należy ująć w trzy zasadnicze grupy:
1. Pojawianie się różnic na skutek ciągłego rozwoju mowy żywej. Ponieważ każdy język żywy, jest używany w mowie potocznej przez jakiś naród i zmienia się bezustannie. System ortograficzny (raz ustalony) jest bardziej konserwatywny i podąża za zmianami mowy żywej bardzo wolno. Stąd też mamy takie przykłady, że zapis jakiegoś wyrazu zostaje bez zmiany, choć odpowiadające literom głoski dawno już zostały zastąpione przez inne.
Przykładem może być wspomniane wyżej idę z końcową literą ę, dawniej wymawiano tu głoskę ę, obecnie wymawiamy ide.
2. Każdy system znaków pisarskich tylko w przybliżeniu oddaje za pomocą liter brzmienie mowy. Dlatego powstała pisownia fonetyczna, która stara się możliwie najwierniej oddać w piśmie wszystkie głoski mowy. W tym celu powstało wiele nowych znaków, tak, aby każdej głosce, każdemu osobnemu brzmieniu odpowiadał oddzielny znak pisany.
Na przykład obok zwykłego przedniojęzykowego n jak w wyrazach nuta, nos, rana istnieje n dziąsłowe jak w wyrazie pączek. Dodajmy teraz, że istnieje też n tylnojęzykowe, występujące w wyrazach ręka, bank, mąka. Pisownia fonetyczna posiada znaki na zapisanie tych odmian, pisownia zwykła zna tylko jedną literę n.
3. Następny rodzaj niezgodności miedzy wymową a pismem powstaje wskutek tego, iż przy mówieniu działa pewien czynnik nie znany pismu. Powstaje on w ciągu fonicznym gdy mówimy szybko, wtedy poszczególne głoski łączą się ze sobą. To zjawisko sprawia, że niektóre głoski w wyrazach nie zawsze brzmią tak, jak wtedy, kiedy wymawiamy je w izolacji. Brzmienie głoski uzależnione jest od sąsiedztwa innych głosek oraz miejsca występowania w wyrazie. Wymawiając głoskę, przygotowujemy już narządy mowy do wymówienia głoski następnej i przez to następuje zmiana brzmienia głoski pierwszej w ten sposób, że staje się ona pod pewnym względem podobna do następnej, przez co obie te głoski łatwiej nam jest wymówić.
Zjawisko takie nazywa się upodobnieniem głosek. Upodobnienia głosek mogą zachodzić wewnątrz wyrazów ale także między wyrazami, jednak pisownia ich nie zaznacza. Dlatego piszemy dąb, konewka, także a wymawiamy domb, konefka, tagże.
Innym procesem jest ubezdźwięcznianie głosek dźwięcznych na końcu wyrazów.
Podobne artykuły: