Nie możemy powstrzymać się przed ciągłym sprawdzaniem, czy wszystkie okna i drzwi są zamknięte. Po wyjściu z domu wracamy, aby sprawdzić po raz kolejny, czy na pewno wyłączyliśmy gaz lub prąd. Kilkadziesiąt razy dziennie myjemy ręce – jak tylko dotkniemy jakiegoś przedmiotu. Ledwo schowaliśmy odkurzacz, a już wyjmujemy go z powrotem, bo znowu jest brudno. Chodzimy dookoła samochodu sprawdzając, czy aby na pewno dobrze zamknęliśmy drzwi.
Najprawdopodobniej cierpimy na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (nerwicę natręctw). Jest to choroba, która objawia się natrętnymi myślami – obsesjami, oraz czynnościami – kompulsjami. Nieodłącznym towarzyszem choroby jest silny lęk, a określone czynności mogą chronić przed jego wystąpieniem.
Natręctwa są to uporczywie powracające przeżycia (wbrew woli chorego). Natrętne myśli polegają na ciągłym powracaniu do tego samego tematu, np., że dziecku może stać się coś złego. Czasem natręctwom towarzyszą fobie, oraz obniżenie nastroju. Natrętne czynności mogą układać się w określone ceremonie i rytuały zadaniem których jest ochrona przed wystąpieniem nasilonego lęku. Zaniechanie wykonania natrętnych czynności prowadzi do reakcji lękowej.
Kompulsja jest powtarzającym się wewnętrznym przymusem wykonywania jakiejś czynności.
Osoby chore zdają sobie sprawę, że ich działania są irracjonalne. Są to jednak nawracające myśli (impulsy), których nie są w stanie kontrolować. Starają się powstrzymać lub ignorować codzienne rytuały, ale nie mogą tego zrobić – ciągle o nich myślą.
Czy zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne należy leczyć i w jaki sposób?
Tak
- Najważniejsze to uświadomienie choremu, że jest to choroba jak każda inna
- Pacjent jest chory i nie robi tego celowo, aby nękać innych
- Wymagana jest psychoterapia i terapia zachowań, oraz w niektórych przypadkach leczenie farmakologiczne
Podobne artykuły: